Moje przygody z piosenką
   

  
Start

Nie jest za późno...

Polska Wigilia

Szukam, szukania mi trzeba

Wieczór z Szymborską

Herbatka na Saharze

Wrogów poszukam sobie sam

Historia pewnej znajomości

Biały Wiersz

Zaczarowana żaglówka...

Kosmopolak

W Ciciborze, w Ciciborze...

Kilka tamtych słów

Matka Boska spod Leskowca

Absolutnie




























   
Wieczór z Szymborską

  
     Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia, kiedy załatwimy już wszystkie mniej lub bardziej ważne sprawy i zaczną się oficjalnie Święta, okazuje się często, że mamy czas, żeby wreszcie zrobić coś dla siebie. Zajrzeć do książki, która od kilku miesięcy cierpliwie na to czeka, zobaczyć film, o którym od dawna rozmawialiśmy z przyjaciółmi, ale jakoś nie udało się go obejrzeć. Kiedy więc po kolacji wigilijnej część rodziny udała się na Pasterkę, a ja z racji pełnienia opieki nad młodszą latoroślą zostałem w domu, wzrok mój padł na półkę z książkami. Dokładniej zaś na wydany przez krakowskie wydawnictwo Znak tomik wierszy Wisławy Szymborskiej „Chwila”.
  
     Ta dość ładnie, choć skromnie, wydana książeczka, wydanie dwujęzyczne (polsko-angielskie) zbierała kurz na półce, odkąd dostałem ją w prezencie w czasie jednego z ostatnich wyjazdów do Polski.
 
     Każdy ma swój osobisty sposób czytania poezji. Dla niektórych (chyba najmniej licznych) czytelników jest to czytanie od deski do deski, dla innych, czytanie dopóki nie utknie się na jakiejś trudniejszej stronie, dla innych z kolei czytanie pojedynczych wierszy. Ja zaczynam zwykle od szukania utworów które kiedyś czytałem, lub o których już słyszałem, potem, jakby “po drodze” czytam wiersze które zwrócą moja uwagę, aż wreszcie odkładam książkę i wracam do niej tak, jak wraca się do książki telefonicznej, czy encyklopedii, to znaczy w miarę potrzeby.
  
     Tym razem, pomimo zmęczenia, nie zatrzymałem się po pierwszych kilku wierszach. Nie zatrzymałem się też po kilkunastu, i dopiero przytłumiony gwar powracającej z Pasterki rodziny uświadomił mi, że już od kilku minut wpatruję się bezmyślnie w zamykający kolekcję wiersz „Wszystko”, i że czas już odłożyć książkę i zgasić światło.

     Od dawna nie przeczytałem tomiku poezji w ten sposób. Czytanie tych wierszy było jak rozmowa ze starym przyjacielem. Myślę, że sprawiła to wyjątkowa prostota i wiarygodność utworów. Szymborska mogłaby, jak wielu innych poetów, imponować czytelnikowi skomplikowanymi metaforami i odnośnikami. Ona jednak umiejętnie i świadomie pozostaje w sferze słów zrozumiałych dla przeciętnego człowieka. Dzięki temu czujemy się jak z dobrym znajomym, który opowiada, wspomina stare czasy, komentuje niedawne wydarzenia. Na każdym kroku daje się odczuć ujmującą skromność autorki, opisującej otaczający ją świat, a jednocześnie stawiającej siebie i swoje własne komentarze jakby z boku, zostawiającej miejsce na przemyślenia odbiorcy.

     Analizę, interpretację, i ocenę konkretnych wierszy pozostawię już samym czytelnikom. Jeśli więc jednym z Twoich noworocznych postanowień jest przeczytanie w roku 2009 książki z poezją, polecam tomik „Chwila” Wisławy Szymborskiej. Zaręczam, że ta chwila spędzona będzie w dobrym towarzystwie i na pewno nie wyda się zbyt długa.
  

 


   
Copyright M. Danek 2008-2009
   
|     danek.net     |     Master and Commander     |